Blog > Komentarze do wpisu
kalibazgroły

Mukla czepiała się ostatnio lekarskiego pisma, ale sama przecież nie może pochwalić się lepszym:


 

Czasami jednak, kiedy Mukla stara się wprost wybitnie, spod jej utytłanych w atramencie po łokcie rąk wychodzą o takie zacne w kształcie literki:


 

 

Co prawda "wprost wybitnie" to Mukla stara się akurat wybitnie rzadko, no powiedzmy raz na dwa miesiące, bo mniej więcej z taką częstotliwością gości w Poznaniu pan Kaligraf. Pan Kaligraf przyjeżdża z Krakowa (no ba! a skąd by indziej!) z torbą pełna stalówek, obsadek i atramentów i prowadzi warsztaty na których naucza sztuki kaligrafii. Mukla, która jakieś tam zamiłowanie do ładnych literek przejawia postanowiła zatem nauczyć się pięknie pisać. Oczyma wyobraźni widziała już te cudnie wykaligrafowane plakaty, kartki świąteczne i bileciki na prezenty... Niestety droga do nich jeszcze daleka. Pismo w którym Mukla postanowiła się doskonalić do najłatwiejszych nie należy, bo Mukla spośród różnych uncjał i gotyków wybrała sobie akurat kursywę angielską, inaczej zwaną copperplate. 

Mukli niestety brak cierpliwości (o takiej), żeby pisać wolno i dokładnie, żeby pieczołowicie wykańczać każdy szczególik, każdą kropeczkę, dlatego Mukla literki stawia (póki co, póki co...) dość pokraczne, niespecjalnie równe i nazbyt szerokie, robiąc przy tym kleks za kleksem. No ale bez przesady, nie musi być przecież doskonała we wszystkim :-)


 

 

 

Gdyby ktoś miał akurat ochotę oderwać się od pisania na klawiaturze i poćwiczyć sobie jakieś historyczne pismo, to Mukla donosi, że najbliższe warsztaty kaligrafii w Poznaniu odbędą się 2 marca (kolejne 20 kwietnia), a zapisywać można się o tutaj.

niedziela, 27 stycznia 2013, mukla
Tagi: zrobiłam

Polecane wpisy

  • czarne kruki nad pyrkonem

    Dziś rano podczas spaceru z psem widziałam szturmowca i dwóch rycerzy Jedi (tak, mieli miecze świetlne). Gdy wczoraj szłam do sklepu po drodze minęła mnie Czaro

  • asfalt o smaku cytrynowym

     W związku z tym, że w sierpniu pojawi się w naszym domu mały chłopiec powoli zaczynam oswajać męskie klimaty. No wiecie... muszę się doszkolić w temaci

  • tort confetti

    Bodajże w listopadzie zaklinałam się, że przez najbliższy miesiąc nie pokażę na blogu żadnego tortu. Minęły trzy, więc chyba już mogę. Tym bardziej, że trochę i

Komentarze
Gość: Bookah, *.icpnet.pl
2013/01/28 19:41:48
Czy Mukla potrafiłaby na ścianie napisać coś w ten sam piękny sposób? :)
-
2013/01/29 08:17:30
bookah: nie sądzę, aby można to zrobić w tradycyjny sposób tj. z użyciem stalówki maczanej w atramencie, ale jeśli chodzi o samo odzwierciedlenie kształtu liter, wyrysowanie ich, to i owszem, dałoby radę :-)
-
Gość: aba, *.dynamic.chello.pl
2013/01/29 20:47:58
Stalówka maczana w atramencie.... echh to muszę jeszcze z kilka lat poczekać, bo wizja najmłodszego malującego cudne esy floresy heheh
-
2013/01/31 11:09:31
czy Ty, Muklo, nie tęsknisz przypadkiem do szkoły, gdzie dziewczęcość szkoli się mundurkiem i ćwiczeniem różnych ładnych krojów pisma? :) plamy z atramentu na dziewczęcych dłoniach to taki rozbrajający i naładowany lolitkową energią obrazek ;))
-
Gość: , *.static.icpnet.pl
2013/01/31 15:54:07
fantastycznie! Już nawet widzę, gdzie ten świeżo zdobyty kunszt znajdzie zastosowanie w najbliższym czasie! :D
-
Gość: kaczak, 95.108.85.*
2013/02/09 16:05:12
jak zaczarowana obejrzałam filmik! rewelacja!nie brakuje Ci wiele, stara :)