Blog > Komentarze do wpisu
przedświąteczna gorączka

Od tygodnia sprzątam, mieszam, piekę, lukruję, pakuję... Sama już nie wiem w co mam ręce włożyć. Po raz pierwszy to nie my jedziemy do rodziców na wigilię, a oni przyjeżdżają do nas. Pomału dostaję już kota od tych przygotowań - marzę o chwili dla siebie (dłuższej niż ta, którą właśnie ukradłam na napisanie tego posta). Oczywiście winna swojego zmęczenia jestem ja i tylko ja, a właściwie mój despotyczny perfekcjonizm, który jeszcze przed godziną kazał mi wyciskać z lukru śnieżynki, którymi ozdobię upieczone jutro przed pracą babeczki (nie dośpię, wstanę o 6 ale świeże będą!). Oczywiście, że obyłoby się bez tych wszystkich śnieżynek, domowych strucli, wykaligrafowanych wizytówek, ale tak sobie właśnie wymyśliłam i koniec, zarobię się ale plan wypełnię! 

Kartki też wypisywałam samodzielnie. Żadne tam drukowane gotowce. Być może należę do tego malejącego z roku na rok grona osób które na święta zamiast smsem życzenia wysyłają tradycyjnie, pocztą. Sztuk osiemnaście. 



 

 

W tym roku postanowiliśmy wreszcie wydrukować własne kartki. Taka już się tradycja utarła, że co roku Andrzej przygotowuje świąteczny obrazek dla czytelników swojego bloga - wykorzystaliśmy więc zatem ten sprzed dwóch lat i voila!

 

 

 

Oszczędność na tym żadna, ale frajda ogromna. 

 

poniedziałek, 23 grudnia 2013, mukla
Tagi: dom grafika

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: DM, *.dynamic.chello.pl
2013/12/24 22:37:41
ja też na taką kartkę w domu swym spoglądam i tradycji się trzymam - 18 kartek również wyfrunęło w Polskę i nie tylko ;-)
-
2013/12/30 12:48:26
Dorotko, na mojej tablicy też wisi piękna karteczka z życzeniami - ręczna robota jak mniemam :-) Buziaki.