Blog > Komentarze do wpisu
minimiam



Widziałam już miniaturowe postacie moszczące swoje maciupeńkie ciałka na trawnikach nie większych niż paznokieć (dosłownie!), dlatego też nie byłam specjalnie zaskoczona, kiedy w czeluściach internetu trafiłam na zdjęcia innych mini społeczności, tym razem brodzących przez zaspy bitej śmietany i taplających się w gorącym rosole :-)

 

 

 


 


 

Te sympatyczne fotografie to Minimiam (czyli w wolnym tłumaczeniu: mini mniam ;-), artystyczny projekt pewnego japońsko-francuskiego małżeństwa fotografów. Akiko Ida i Pierre Javelle to artystyczna para parająca się na co dzień fotografią kulinarną - ich smakowite zdjęcia możemy odnaleźć w blisko 30 kucharskich pozycjach książkowych. Jednak, jak to z różnymi kreatywnymi osobowościami bywa, mieli też potrzebę artystycznego wyżycia się gdzieś na boku. A że oboje mają fioła na punkcie gotowania i jedzenia (i ja jako znany żarłok jestem w stanie tego fioła zrozumieć), dlatego naturalną rzeczą było, że ich twórczość w bezpośredni sposób do tej smakowitej pasji nawiązywać będzie. I tak to ponad dziesięć lat temu Akiko i Pierre ustawili swoją pierwszą maleńką dioramę do której wykorzystali zawartość własnej lodówki i maciupeńkie figurki (w skali 1/87), które zazwyczaj kupują pasjonaci modelarstwa kolejowego.

Urocze spożywcze krajobrazy zostały więc figlarnie zaludnione przez maleńkich mieszkańców, którzy w otoczeniu wybujałych kalafiorów i nad wyraz smakowitych kremówek toczą codzienne życie, z zaangażowaniem wykonując swoje prace, lub oddając się rozrywkom wszelakim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I choć ich głównym celem było stworzenie po prostu obrazków, które wywołują u odbiorców uśmiech sympatii, to Minimiam nie stroni też od poruszania tematów poważniejszych. Wśród spożywczych historii możemy odnaleźć takie odnoszące się do relacji człowieka z naturą, poruszające problem globalnego ocieplenia, czy nawet takie, które w ten specyficzny sposób ukazują wojenne piekło. Gorąco zatem zachęcam: zajrzyjcie na na stronie Minimiam - można zobaczyć tam wszystkie pomysły Akiko i Pierre'a, a niektóre są naprawdę mniam :-)


Mnie, w każdym razie, na widok tych pomysłowych scenek gęba się uśmiechnęła, a Wam?

środa, 22 stycznia 2014, mukla
Tagi: fotografia

Polecane wpisy

Komentarze
2014/01/23 00:27:54
Oj uśmiechnęła się :) pompowane rodzynki - boskie :)
-
2014/01/23 08:26:53
O tak Nieparyżanko, pompowane rodzynki i u mnie wywołały dziki chichot :-)
-
2014/01/25 10:52:43
Jestem zachwycona.
A wiesz Muklo, że Zbigniew Lengren zasłynął z serii z Filutkiem, nad czym głęboko cierpiał, bo chciał żeby go pamiętana za malarstwo. Nie znam jego malarstwa, jakoś nie znajduję w sieci, tylko słyszałam to wszystko od kogoś, kto znał Lengrena.
I nie wiem co myślał o swoich wierszach, msz, ale są urocze:
szedlczarodziej.blox.pl/tagi_b/58475/Zbigniew-Lengren.html
-
2014/01/25 18:43:13
Almetyno, Filutek Filutkiem, ale dla mnie Lengren to przede wszystkim "Gałgankowy skarb" i radość aż rozpiera, że książka doczekała się ostatnio wznowienia!
Dałaś mi tym komentarzem zadanie na dziś. Obrazów co prawda nie znalazłam, ale trafiłam na ciekawy wywiad z jego córką Katarzyną (o tutaj www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6481096.html?as=3).
-
2014/01/26 19:48:15
Świetne :)
Najbardziej podobają mi się wulkanizowane rodzynki, eklerkowa usterka i fistaszkowy Fidiasz :D
Małe ludziki znajdziesz też na stronie: www.martin-munoz.com/recent/index07.html
-
2014/01/26 21:02:21
Karolino, dziękuję za link. Obejrzałam - całkiem, całkiem, nie powiem... Co prawda momentami nieco upiorne, ale i to ma swój urok. Kulę śniegową przyjmę od zaraz :-)
-
2014/01/27 22:52:44
Ach! Mam to zdjęcie z winogronkami w folderze do wklejenia na FB. Ubiegłaś mnie!
Ale i tak je kiedyś wkleję, bo jest genialne.
Pamiętam, że jako dziecko długo, długo nie wiedziałam, skąd się biorą rodzynki (winogrona były rzadkością, zresztą nie wpadłabym na to, by to skojarzyć). Pamiętam nawet, że szukałam w encyklopedii krzaków rodzynkowych.
Pamiętam do dziś to zaskoczenie z odkrycia :)
-
2014/01/29 08:23:56
No widzę, że rodzynki cieszą się największą sympatią :-)
-
2014/02/13 15:53:37
Muklo, dopiero teraz przeczytałam wywiad z panną Lengrenówną, bardzo ciekawy, nie wiedziałam, że ma program w tv, bo nie używam telewizora.
Wynotowałam takie 2 kwestie:

"Ten facet jest interesujący'. Dlaczego? Bo jest egocentrykiem".

"Myślę, że tajemnicą tego, że ludzie mnie lubią, jest mówienie prawdy. Prawda jest blisko zdrowia".

Myślę że Katarzyna Lengren jest tak wielką ekstrawertyczką, że już bardziej się nie da (...?)